Audi odkryło właśnie drugą generację luksusowego SUV-a jakim jest model Q7. Poza wprowadzeniem nowego wyglądu i kilku nowinek technologicznych najważniejszą nowością jest platforma MBL Evo, dzięki której udało się obniżyć środek ciężkości i zredukować masę o około 300 kilogramów.

Co złożyło się na tak dużą redukcję masy? Sporą zasługę ma w tym wykończenie wielu paneli nadwozia z aluminium. Audi twierdzi, że zaoszczędziło dzięki temu ponad 100 kilogramów. Z zewnątrz samochód prezentuje charakterystyczny dla wszystkich modeli marki wygląd. Przyznać trzeba, że samochód wygląda teraz nieco lżej niż jego poprzednik. Jeśli chodzi o wymiary, to nowe Q7 jest nieco krótsze (o 37mm), i węższe (o 15mm) to wewnątrz udało się wygospodarować więcej miejsca dla pasażerów i ich bagażu.

Audi-Q7-New-2016-12

Wewnątrz znajdziemy całkowicie zmienioną deskę rozdzielczą. Pojawia się tutaj 12-calowy ekran zastępujący konwencjonalne zegary, znany między innymi z nowego Audi TT. Oczywiście poza tym na pokładzie znajdzie się MMI dostępny z dotykowymi ekranami o przekątnych 7 i 8,3 cala, system audio Bang & Olufsen Advanced Sound System oraz tablety dla osób podróżujących na tylnej kanapie. Oczywiście nowe Q7 posiada trzy rzędy siedzeń. Bagażnik oferuje całkiem sporo miejsca. Jego pojemność to 295 litrów przy rozłożonych wszystkich fotelach oraz 890 litrów w wariancie 5-osobowym. Jeśli złożymy fotele obu tylnych rzędów otrzymamy 2 075 litrów.

Co znajdziemy pod maską nowego Audi Q7? Na początek otrzymamy dwa silniki V6. Pierwszym z nich jest turbodoładowana benzynę o pojemności 3.0 i mocy 333 KM. Jej moment obrotowy wynosi 440Nm, a sprint do setki trwa 6,1 sekundy. Drugim motorem będzie diesel o tej samej pojemności co benzyna. Rozwija on 272 KM i 600 Nm momentu obrotowego. W przypadku tej jednostki pierwsze 100km/h pojawi się po około 6,3 sekundy. Oba silniki połączone są z 8-biegowym automatem. Za jakiś czas ma pojawić się wersja E-Tron Quattro, która będzie połączeniem silnika diesla z elektrycznym. Ma ona legitymować się mocą 373 KM i momentem obrotowym na poziomie 700 NM. Ponoć ma spalać abstrakcyjne 1,7 litra ropy na 100 kilometrów.

Samochód ma zadebiutować w styczniu na targach samochodowych w Detroit.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ