Pojazdy elektryczne nigdy nie budziły we mnie dobrych skojarzeń, ze względu na masę baterii, zasięg czy też prędkość z jaką podróżowały. Tak więc do akcji promocyjnej BMW związanej z modelem i3 podszedłem z dużym dystansem, nie oczekując zbyt wiele od ekologicznego miejskiego wozidełka. Kampania reklamowa opierała się na prezentacji auta w wybranym salonie, w tym przypadku miało to miejsce w BMW Dobrzański Kraków, a w drugiej części możliwe było przetestowanie „i trójki” w warunkach miejskich.

Przechodząc do auta: Ważną zaletą i3 jest to, że przy projektowaniu i3 konstruktorzy nie zostali zmuszeni do skorzystania z istniejącej już platformy, a mieli „dowolność” w konstruowaniu pojazdu. Jest to całkowicie nowa konstrukcja składająca się z modułu Life(przestrzeń pasażerska) i modułu Drive, czyli układu jezdnego. Z zewnątrz i3 nie da się pomylić z żadnym innym autem. Przód posiada charakterystyczne dla BMW nerki z ramką koloru niebieskiego bądź srebrnego w zależności od koloru, a reflektory rozjaśniają diody w kształcie litery U.

IMG_2167

Z tyłu nadwozia uwagę zwracają diodowe lampy wkomponowane w czarną klapę bagażnika stanowiąc jego integralną część. Warto dodać, że sam bagażnik posiada 220 litrów pojemności i jest to wartość jak najbardziej przyzwoita dla segmentu B. Wartym odnotowania jest również, iż całe nadwozie zostało wykonane z plastiku, który jest podatny na uderzenia i odkształcanie, oraz ma być bardzo tani w przypadku ewentualnych napraw.

Po otwarciu drzwi rzuca się w oczy struktura włókna węglowego, nie pokrytego żadnym lakierem. W połączeniu z ekologicznymi materiałami we wnętrzu różniącymi się zasadniczo wyglądem od plastikowych wytłoczek, całość sprawia bardzo dobre wrażenie i pozwala poczuć się przy zajmowaniu miejsca zupełnie inaczej niż w konwencjonalnych autach.

IMG_2188

Nasz testowy egzemplarz był w wersji wyposażenia Lodge. Co prawda jest to opcja wyceniona na blisko 8700 zł, ale połączenie szarej tapicerki wełnianej i miedzianej skóry idealnie pasuje do nowoczesnego wnętrza i jest warta ceny w 100%. Komponuje się idealnie też z elementem wykonanym z drewna eukaliptusowego ciągnącego się przez całą szerokość deski rozdzielczej. Ciemne elementy deski rozdzielczej i boczków drzwiowych w wersji Lodge podobnie jak w innych wersjach wykonane są z kenafu- czyli z łodyg roślin ketmii.

Wnętrze jest obszerne i bez problemu mieści czwórkę dorosłych pasażerów, a zajęcie miejsca na tylnej kanapie jest nawet możliwe bez składnia siedziska fotela przedniego. Pomaga także płaska podłoga na całej długości kabiny. Ciekawym systemem jest i ConenectedDrive odpowiedzialny za tworzenie mapy zasięgu w czasie rzeczywistym. Uwzględnia on dyspozycje auta, styl jazdy i dane geograficzne, przez co zasięg rzeczywisty jest podawany z dokładnością do kilometra i jesteśmy w stanie przejechać założoną przez komputer drogę. Sam system może być obsługiwany za pomocą smartfona, przez co będąc w domu możemy przygotować auto do jazdy, rozgrzać bądź schłodzić kabinę i podgrzać akumulatory.

Najciekawsze, czyli napęd elektryczny zostawiłem na koniec. Cały układ jezdny opiera sie na ramie, a w jego skład wchodzą najcięższe elementy układu takie jak baterie czy silnik. I3 seryjnie wyposażone jest silnik elektryczny o mocy 170 KM i biorąc pod uwagę masę auta na poziomie 1195 kg moc jest duża.

Sprint do pierwszej setki trwa 7.2 s, a prędkość maksymalna sięga 150 km/h. Na papierze dane dotyczące przyspieszenia nie są szczególne, jednak w rzeczywistości jest zupełnie inaczej. Każdorazowo przy mocnym wciskaniu pedału przyspieszenia i3 odpycha się z lekkością, a prędkość na cyfrowym wyświetlaczu rośnie natychmiastowo. Ma to miejsce za sprawą momentu obrotowego na poziomie 250 Nm dostępnego od startu.

IMG_2221

W parze z dobrymi osiągami idzie pewne prowadzenie nawet przy nierównym asfalcie poprzecznych nierównościach. Elektronika czuwająca nad stabilnością nie pozwala na zerwanie trakcji przy ruszaniu jak i przy mocniejszym wciskaniu gazu w ciasnym zakręcie, co w przypadku opon o profilu 150/70 z przodu i 175/60 jest warte pochwalenia. Układ DSC wkracza szybko w przypadku utraty przyczepności i w delikatny sposób przywraca stabilność samochodu. Zasięg auta producent szacuje na 130-160 km, a w przypadku korzystania z trybu ECO PRO+ nawet 200 km. Realnie jesteśmy w stanie przejechać bez problemu 110-130 km, co w razie potrzeby możemy zwiększyć do ok. 340 km dokupując Range Extender.

Nie ukrywam, że BMW i3 zmieniła sposób mojego myślenia na temat aut elektrycznych. Zostały w nim wyeliminowane największe wady wcześniejszych konstrukcji, poza ograniczonym zasięgiem. Tak więc zalety i3 będą w stanie docenić osoby na co dzień poruszające się po większych miastach, gdzie także władze przygotowują bonusy w postaci korzystania z bus-pasów, darmowego parkowania czy wjazdu w strefy ograniczonego ruchu. Dodając do tego niskie koszty utrzymania, za cenę 153700 zł ( w wersji podstawowej) dostajemy idealny pojazd dla mieszczucha. Gdyby jednak mieszczuch miał ochotę na weekendowy wyjazd lub wakacje, istnieje możliwość skorzystania z konwencjonalnego modelu. Osobiście wydaje się że, koncern obrał dobrą drogę i może to w przyszłości skutkować sukcesem rynkowym elektrycznych modeli BMW.

Tekst: Krzysztof Kunzek

Zdjęcia: Jakub Głąb

Za udostępnienie auta dziękujemy BMW Polska oraz dealerowi BMW Dobrzański.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ