Subiektywnie:

Najnowsze wcielenie WRX STI wciąż napędzane jest przez turbodoładowanego boxera o pojemności 2,5 – litra i mocy 300 KM. Osiągi na papierze robią wrażenie: pierwsza setka osiągana jest w czasie 5.2 s, a prędkość maksymalna to 255 km/h. Nam udało się bez problemu osiągnąć wynik o 0.1 s gorszy.

Powyżej 100 km/h intensywność wciskania w fotel maleje, a co gorsza HH z napędzaną ośką bez problemu objeżdżają WRX STI. Elastyczność mimo potężnego momentu jest co najwyżej poprawna. Na tym polu Subaru rozczarowuje ale warto mieć na uwadze napęd, który solidnie tłumi możliwości STI z „rolki”.


UWAGA!

W głosie boxera można się zakochać, a to zestawione z doskonałymi osiągami i podwoziem nie pozwala na nudną jazdę. Dopłatę do wersji Exclusive lepiej przemyśleć dwa razy… a nawet trzy. Wraz z jej wyborem pozbywacie się skrzydła na klapie!

Zmierzone czasy
0-100 km/h – 5.3s (deklarowane 5.2s)
0-160 km/h – 12,4s
80-120 km/h na 3 biegu – 3,5s
80-120 km/h na 4 biegu – 5.0s
80-120 km/h na 5 biegu – 6,4s
80-120 km/h na 6 biegu – 10s

Jednak osiągi na wprost to nie wszystko, a więcej o WRX STI dowiecie się oglądając pełny test, który znajdziecie O TUTAJ.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ