Facelifting to najlepszy sposób na przedłużenia życia modelu bez konieczności wprowadzania nowej generacji. Często bywa tak, że wprowadzone zmiany są nieznaczne i ciężko dostrzec różnicę pomiędzy odświeżonym modelem a jego poprzednikiem.

Nie inaczej jest w przypadku Golfa siódmej generacji po szybkiej kuracji odmładzającej. Zdjęcia udostępnione przez portal autoblog.nl pokazują, że zmiany są dosłownie minimalne, jednak w przypadku takiego modelu, jakim jest kompaktowy Volkswagen, nie ma mowy o radykalnych krokach. Co więc się zmieniło? Przede wszystkim z przodu pojawią się reflektory w całości wykonane w technologii LED (przed liftingiem tylko e-Golf oraz GTE Plug-in Hybrid takowe posiadały). Zmienił się także nieco zderzak z przodu, który otrzymał wygląd zbliżony do tego z Golfa Sportsvana. Z tyłu dwa detale – delikatnie przeprojektowany kształt świateł oraz trapezowe końcówki układu wydechowego.

volkswagen-golf7-variant-facelift

Duże zmiany mają zajść jednak w palecie dostępnych jednostek napędowych. Ze sceny mają zejść jednostki 1.4 TSI i 1.6 TDI. W ich miejsce mają trafić nowe motory o pojemności 1.5. Przewiduje się także delikatne podniesienie mocy oraz momentu obrotowego w wersji GTI. Największą zagadką pozostaje wnętrze, choć dużych zmian na pewno nie powinniśmy się spodziewać.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ