Subaru od zawsze zdawało się podążać wbrew wszystkim trendom, pokładając przy tym wiarę w napęd oraz boksery. Coraz bardziej rygorystyczne normy zmusiły jednak tą markę do wprowadzenia sporej ilości zmian, których wynikiem jest Levorg.

Najnowszy model w gamie japońskiego producenta pozycjonowany jest pomiędzy klasą C a D. Trudno się temu dziwić, wszak zastępuje on znanego Legacy w odmianie kombi. Konstrukcyjnie bazuje on na Imprezie, co wydaje się być bardzo dobrą zapowiedzią wrażeń, jakie czekają nas po zajęciu miejsca za kierownicą.

Nie uprzedzając jednak faktów, wypadałoby zobaczyć, co Levorg oferuje nam na zewnątrz. Design samochodu zdecydowanie wyróżnia się na tle większości pospolitych kombiaków. Przód to w zasadzie czyste Subaru – bardzo dynamiczne i mocno zaznaczone linie wraz z charakterystycznym wlotem na masce. Linia boczna wraz z tyłem są już dużo bardziej stonowane i widać, że położono tu nacisk na praktyczność. Wielką zaletą nadwozia Levorga jest to, że wygląda on właściwie bardzo dobrze bez względu na to jaki kolor wybierzemy i przyciąga uwagę wielu przechodniów.

IMG_3158

Wnętrze jest już jednak dużo bardziej stonowane. Deska rozdzielcza jest prosta i przejrzysta, sprawiając wrażenie ergonomicznej. W rzeczywistości obsługa większości urządzeń pokładowych jest intuicyjna, choć nie obyło się bez kilku typowych japońskich rozwiązań, jak chociażby zagmatwana obsługa komputera pokładowego, czy też zerowanie wskazań dziennego przebiegu i zużycia paliwa za pomocą bolca między zegarami. System multimedialny StarLink jest dokładnie tym samym, który odnajdziemy chociażby w Foresterze. Poza oczywistymi funkcjami jak nawigacja czy Bluetooth możemy znaleźć w nim bufor, który zapisuje nam obecnie słuchaną stację radiową. Przydatne, jeśli chcemy posłuchać czegoś ponownie lub jeśli rozmawialiśmy przez telefon. Materiały, których użyto do wykończenia przedziału pasażerskiego są dobrej jakości, podobnie jak ich montaż. Nawet na sporych dziurach wnętrze nie wydaje z siebie niepotrzebnych dźwięków.

IMG_3182

Pozytywnie zaskakuje także ilość miejsca, jaką wygospodarowano dla podróżujących. Z przodu, jedyne na co będziemy narzekać to zbyt krótkie siedziska foteli, natomiast z tyłu nie powinniśmy już mieć żadnych zastrzeżeń. Kanapa jest obszerna i posiada regulowany kąt oparcia, a pasażerowie będą mieli sporo miejsca na nogi oraz nad głową. To na czym powinniśmy się jednak skupić to bagażnik. Standardowo posiada on 522 litry pojemności i bez większych problemów powiększymy go składając oparcia kanapy na płasko. Znalazło się w nim także miejsce na dwa sporych rozmiarów schowki pod podłogą, gdzie jeden z nich pomieści roletę. Tu Subaru stanęło na wysokości zadania i nalezą im się za to słowa uznania.

IMG_3141

Jednak czy inżynierowie Subaru podczas skupiania się na praktyczności wnętrza nie zapomnieli o najważniejszym, czyli o tym jak powinien prowadzić się Levorg. Pierwsze dane techniczne, z którymi przyjdzie nam się zmierzyć nie podniosą nam ciśnienia. Jedyny silnik dostępny na rynku europejskim to jednostka typu bokser o pojemności 1.6 rozwijająca moc 170 koni mechanicznych i 250 Nm momentu obrotowego. Pozwala ona na rozpędzenie auta do pierwszej setki w 8,9 sekundy. Pomimo dosyć przeciętnych osiągów na papierze silnik ten bardzo sprawnie radzi sobie z napędzeniem całego samochodu do prędkości autostradowych. Za przeniesienie mocy na koła odpowiada oczywiście napęd na cztery koła oraz automatyczna bezstopniowa skrzynia LinerTronic, która wciąż jest najlepszym CVT na rynku.

IMG_3140

To za co polubimy to auto to przede wszystkim jazda. Levorg prowadzi się tak jak powinno prowadzić się Subaru. Układ kierowniczy jest precyzyjny i nie sprawia wrażenia sztucznego czy też za mocno wspomaganego. Zawieszenie nie pozwala nadwoziu zbytnio wychylać się w zakrętach i pomimo swojej sztywności całkiem sprawnie radzi sobie z wybieraniem nierówności. Szybsze pokonywanie zakrętów nie jest wielkim wyzwaniem dla Levorga, a napęd potrafi odwalić kawał dobrej roboty niwelując podsterowność. Kiedy nie będziemy wymagać od niego aby był szaleńcem, możemy skorzystać z systemu SI Drive i ustawić go w tryb Intelligent. Szkoda tylko, że bez względu na to jak chcemy jeździć pozycja za kierownicą jest odrobinę za wysoka, a silnik pali całkiem spore ilości paliwa. W mieście musimy liczyć się ze spalaniem w okolicach 12 litrów, na trasie komputer pokaże niecałe 8 litrów, a na autostradzie około 11. Jak na turbodoładowane 1.6 są to wartości bardzo wygórowane.

Ceny nowego Subaru zaczynają się od 28 000 euro, natomiast najbogatsza odmiana, czyli taka jak testowana, to wydatek 32 000 euro. Czy warto? Levorg wydaje się łączyć ze sobą dwa sprzeczne światy. Jednym z nich jest komfort pasażerów, drugim dynamiczna charakterystyka układu napędowego. Szukając ciekawego i nietuzinkowego samochodu warto rozważyć propozycję japońskiego producenta.

Tekst i zdjęcia: Jakub Głąb

ZOSTAW ODPOWIEDŹ